Fitness klub Orbital
Rzeszów, ul. Podpromie 10,
tel. 0-17 853-77-94 / mail: biuro@orbital-fitness.pl
poniedziałek - piątek: 7.30-22.00
sobota: 8.00-16.00
Aktualności » KOBIETA NA SIŁOWNI
Mity dotyczące treningu siłowego u kobiet
Z pewnością najpopularniejszym mitem jest obawa przed zbytnim rozbudowaniem mięśni. Tymczasem nabycie masy mięśniowej, której przyrost będzie widoczny gołym okiem w ciągu kilku miesięcy, dotyczy jedynie kobiet o wysokim poziomie testosteronu, których przodkowie byli silnie usportowieni, a do tej grupy pań należy mniej niż 5% populacji. Zdecydowana większość kobiet dzięki gospodarce hormonalnej, w której dominuje estradiol, ma bardzo utrudnioną drogę do zbudowania umięśnionej, szczupłej sylwetki. Hormon ten zawiaduje między innymi procesami prowadzącymi do kumulowania wody i tkanki tłuszczowej, a jego nadmiar jest głównym czynnikiem wywołującym cellulit. A więc jeśli nie mieliśmy rodziców sportsmenów, a nasze wyniki hormonalne nie odbiegają od normy, prawdopodobieństwo zrobienia Andrzeja z Andżeliki jest bardzo niewielkie. A co z instruktorkami indoor cyclingu lub prowadzącymi zajęcia wzmacniające na sali? Większość z nich cechują dość solidnie rozbudowane nogi. Jest to wynikiem adaptacji, gdyż osoby te przez lata trenują swoje mięśnie po kilkanaście razy w tygodniu. Mięśnie nie widzą innej drogi, jak przystosowanie się do warunków, które stwarza im instruktorka - więc rosną w masę i siłę. Jednak bardzo częstym zjawiskiem jest olbrzymia utrata „zbędnej" masy mięśniowej po urlopie wakacyjnym pozbawionym tych wielogodzinnych interwałów na rowerze czy przysiadów. W końcu prawo ewolucyjne - lamarkizm - mówi, że narząd nie używany maleje. Zgodnie z tą definicją, jeżeli zmienimy bodziec wywołujący daną adaptację lub całkowicie zaprzestaniemy dostarczania go, narząd zmieni swoją funkcję i skurczy się. Dlatego w każdym momencie mięśnie można ukształtować wedle woli trenującego, poprzez stosowanie odpowiedniej diety, treningu oraz suplementacji.
Kobiety a suplementacja
Ten ostatni czynnik jest także bolączką wielu pań. Kobiety
boją się tych produktów, biorąc sobie dużo bardziej do serca niż mężczyźni
slogany reklamowe mówiące o czterokrotnie szybszym powiększeniu masy mięśniowej
w zaledwie 4 tygodnie, a także inne hasła. Białka serwatkowe dla przykładu
promują przyrosty masy mięśniowej przy odpowiednim treningu. Nie ma się czego
bać. Zwiększony udział białka w diecie przyspieszy jedynie ujędrnienie, którego
kobiety tak bardzo pragną. W końcu stopień jędrności to nic innego, jak zmniejszenie
udziału procentowego wody i tkanki tłuszczowej, a zastąpienie ich mięśniami.
Wynika z tego, że większość pań chce zbudować mięśnie, aby zyskać jędrność, nie
jest jedynie tego świadoma. Bardzo często pojawiają się hasła w stylu „ja nie
chcę robić masy, chcę robić rzeźbę". Z czego? To, że masa naszego ciała stoi w
miejscu, wcale nie oznacza, że nie przebudowuje ono swojej struktury i nie nabywamy
masy mięśniowej. A doskonałą metodą na szybką poprawę sylwetki i nadanie jej pożądanej
jędrności jest trening oporowy na siłowni. Nie cardio, nie zajęcia choreograficzne.
Piękne pośladki i zgrabne nogi to efekty porządnych przysiadów i wykroków.
Dlaczego kobiety potrzebują siłowni?
Pomimo faktu, że zajęcia grupowe przeprowadzone w odpowiedni sposób cechują się dużą efektywnością, niektórym paniom nie wystarczy to w walce z mankamentami sylwetki. Sam trening tlenowy propagowany na zajęciach FatBurner, Zumba lub Dance nie wystarcza osobom prowadzącym siedzący tryb życia, których model żywienia także pozostawia wiele do życzenia. Z kolei zajęcia wzmacniające typu ABT, BodyShape oraz Pump nie zawsze dają wszystkim odpowiednio wysoki bodziec, który spowoduje ujędrnienie sylwetki i zbudowanie smukłych mięśni. Czasami brak efektu wiąże się także z błędami technicznymi popełnianymi przez osobę ćwiczącą na sali, a instruktorka nie może poprawiać indywidualnie każdej z 20 trenujących pań. Po nad to na zajęciach zorganizowanych nikt nie usłyszy wskazówek dietetycznych dotyczących chociażby posiłków przed- i po treningowych. Z tego też względu bardzo ważna jest współpraca instruktorów zajęć zorganizowanych z trenerami personalnymi. Z pewnością zwiększy to dochodowość klubu, jak również wpłynie pozytywnie na atmosferę pomiędzy instruktorami fitness a trenerami. Ponad to trener personalny dopasuje styl żywienia klientki do jej potrzeb i tym samym zoptymalizuje efekty w szybszym czasie. Mało tego, dostosuje plan treningu siłowego do zajęć zorganizowanych i pomoże ułożyć je w takiej kolejności, aby osiągnąć rezultaty w jak najkrótszym czasie.
Korzyści wynikające z treningu na siłowni
Organizm ludzki pożytkuje energię z żywności dla swoich potrzeb. Jednak nasze ciało zawiera pewien rodzaj tkanek, które możemy nazwać wręcz „złodziejami" energii - są to mięśnie. W ciągu jednego dnia każdy kilogram mięśni pozwala nam spalić 50 kcal więcej tylko po to, aby mogły one istnieć i wykonać swoją pracę. Można więc powiedzieć, że zwiększony udział masy mięśniowej w naszym ciele pozwala nam bezkarnie jeść więcej. Już 5 kilogramów mięśni więcej na naszym ciele, które pięknie podkreślą kobiece krągłości, pozwoli nam zjeść porcję owsianki z owocami i syropem klonowym bez konsekwencji otłuszczenia się. Fakt ten pozwala nam wysnuć wniosek, że posiadanie mięśni jest dla naszego organizmu obciążeniem energetycznym, które możemy wykorzystać na naszą korzyść - spalamy więcej kalorii nawet wtedy, gdy nasze mięśnie są w spoczynku, na przykład w trakcie czytania książki lub brania kąpieli. A więc korzyścią z treningu na siłowni jest budowanie mięśni, które ujędrnią naszą sylwetkę i pozwolą spalić więcej kalorii.
*Fragmenty artykuły z magazynu "Bodylife"






